W sobotę minął rok, odkąd na świat przyszła nasza kochana Skuld. Urodziła się w jednym z domów tymczasowych SPŚM, jako jedna z dwójki rodzeństwa i praktycznie od razu podbiła serce Lubego (jej brat, Fistaszek niestety nie miał tyle szczęścia i ciągle przebywa w DT z kolegą Arrowem. Tak że jak ktoś poszukuje duetu świnkowych panów, to polecam -
tutaj wszystkie niezbędne (i zbędne też) informacje o chłopakach). Wtedy jeszcze miała na imię Haruko.
Oczywiście, jak to na urodzinach, był (papryko) tort i impreza.
 |
Tort w pełnej okazałości, z różową świeczką dla dziewczynki. ;) |
 |
Ale taki cały dla mnie? |
 |
Nom, nom... dobry. |
 |
Te, solenizantka, a gości nie poczęstujesz? |
 |
A ty człowiek co się gapisz? |
W ciągu roku Skuld trochę przeszła. Głównie na początku swojego pobytu u nas, kiedy okazało się, że mała ma problemy z oczkiem. Ostatecznie skończyło się na
operacji w sąsiednim mieście. Jechała tam z Lubym i to przypieczętowało ich więź. Bo Skuld to tak naprawdę świnka Lubego. Mnie aż tak nie lubi.
Całkiem dorodnie nam wyrosła kulka. I ciągle jest ciekawskim eksploratorem, który nie potrafi usiedzieć w miejscu. I nadwornym gruchaczem oraz śpiewakiem operowym na nocnej zmianie (choć to żadko i jakoś tak nieśmiało). Sto lat maleńka!:)
A tak się przez rok zmieniła:
 |
Skuld miesięczna.:) |
 |
Skuld roczna :) |
Z urodzinkami moich prośków muszę czekać jeszcze do lutego. :D Piękny tort i mega impreza. Miny rudzielców na ostatnim wspólnym zdjęciu bezcenne. :D
OdpowiedzUsuńA dziękuję, też uważam, że wyszło świetnie.;)
Usuń